SEE BLOGGERS 2018

Byłam i ja! Bo przecież jakby mnie mogło nie być na See Bloggers! Niestety wpadłam tylko na kilka godzin, jednak spędziłam je wyjątkowo owocnie. Nawet zdążyłam się zobaczyć z moim kuzynem, z którym nie widziałam się kilkanaście lat. Posłuchałam wykładów, uczestniczyłam w warsztatatch, oczywiście kulinarnych 😉

Był czas również na rozmowy ze znajomymi i ludźmi z którymi dotej pory znałam się tylko z internetu. Okazało się, że równie dobrze rozmawia się nam w realu, jak za pośrednictwem Social Mediów. Uczestniczyłam w trzech warsztatach kulinarnych.

Podczas pierwszego „Magia Ziół” razem z Robertem Harną tworzyliśmy aromatyczną fit sałatkę, z dużą ilością świeżych ziół, a następnie robiliśmy chłodnik z żółtych pomidorów z dodatkami. Podczas tych warsztatów wykorzystywaliśmy produkty marki Mamut. I o ile większość z nich składa się z „białej” mąki to mają kilka ciekawych alternatyw np takich jak panier z ciecierzycy, czy biszkopty bez cukru – oba te produkty mogę szczerze polecić.

Kolejny warsztat był organizowany w porze obiadowej z Pascalem Brodnickim, dlatego też zrobiliśmy sobie obiad. Były mule, frytki i szybką świeżą sałatkę z filetami z pomarańczy. Na deser była śmietana z owocami leśnymi- proste, ale jakie pyszne! Podczas warsztatów Pascal nie tylko zwrcał uwagę na przepis wg którego przygotowywaliśmy posiłek ale na technikę trzymania noża, ale też na organizację stanowiska pracy.

Ostatnim warsztatem w jakim uczestniczyłam były warsztaty z Moniką Mrozowską zatytułowane „Jedz jak mistrz. Odkrywamy ulubione przepisy piłkarzy FC Barcelona”. Muszę przynać, że warsztaty te były najsłabsze i troszkę się rozczarowałam. Przygotowane dania były przeciętne. Nie wyróżniały się ani smakiem, ani podaniem. Można było zjeść, ale wiecie… bez szału

Z Łodzi wróciłam wieczorem, jak to bywa z takich eventów z całą masą prezentów od sponsorów wydarzenia. Zmęczona i zadowolona z owocnie spędzonego dnia.

You Might Also Like

Brak komentarzy

Skomenmtuj