MOJA METAMORFOZA

Postanowienia noworoczne

Chęć zmiany czegoś w swoim życiu zazwyczaj związana jest z jakimś momentem przełomowym- dla wielu z nas jest to data 1 stycznia. Można zostawić stary rok za sobą i zacząć wszystko od nowa. Super! Idea jest dobra, ale musisz popracować nad swoją silną wolą i dołożyć wszelkich starań, aby obrany przez sobie cel zrealizować. Często jest tak, że założone cele nas przerastają i odpuszczamy lub zadawalamy się połowicznym efektem.

Kolorowe magazyny pokazują piękne sylwetki kobiet bombardując Cię nimi z każdej strony. Hasła typu: „30 dni do sylwestra, z nami schudniesz dwa rozmiary“, „6-ciopak w 30 dni“ – piękne, choć mało realne. Kupujesz magazyn, postępujesz wg wskazówek, nie jesz „zakazanych produktów“ i …. nie widzisz efektu. Zniechęcasz się… i Twoje postanowienie noworoczne odkładasz na bok- do czerwca, wtedy wracasz do znjomych Ci już artykułów: „ Wyglągaj pięknie w bikini“ – niestety wtedy już będzie na to za późno.

 

To wcale nie jest takie trudne!

Tutaj nie znajdziesz tartykułów typu „ Nie jedz produku X- będziesz fit“- wszystko jest dla ludzi ( no, prawie wszystko 😉 ). Ja zazwyczaj nie robie postanowień noworocznych- za duża ilość skumulowanych rzeczy do poprawy na raz, u mnie nie działa. Tak było i z przejściem na zdrową stronę życia…

Od zawsze angażowałam się w dużo rzeczy: studia, praca (jestem nauczycielem) i dodatkowe projekty. Czas dla siebie zawsze znajdowałam- to kwestia ułożenia dobrze wszystkiego w harmonogramie, ale… jadłam to, co łatwo i szybko przyrządzić. Aktywność sportowa opierała się na przebiegnięciu krótkiego odcinka do autobusu. Ponad półtora roku temu postanowiłam podjąć wyzwanie, które różniło się od podejmowanych wcześniej, bo nie dotyczyło sfery naukowo-poznawczej, lecz sportowo-żywieniowej.

Zdecydowałam, że będę biegać! Nie podejrzewałam nawet, że stanie się to moim nowym hobby (przecież po przebiegnięciu 1km miałam ochotę umrzeć ;p) Bieganie stało się moją pasją, dzięki której poznaje nowe miejsca, podziwiam wspaniałe krajobrazy, ale też wspaniałych ludzi. Wstaje rano, idę biegać, podziwiam przyrodę budzącą się do życia, widzę to, co innych omija. Stopniowo wkraczając w świat aktywności sportowej wzrastała moja wiedza dotycząca żywienia. Przyrządzałam coraz to nowe, zdrowe dania.

Po kilku miesiącach zapisałam się na siłownie. Początkowo ćwiczyłam tylko na maszynach i robiłam dużo aerobów. Z czasem przekonałam się do ćwiczeń z wolnymi ciężarami (tak, na początku omijałam ją szerokim łukiem, bo przecież w stereotypowym myśleniu kobiety, w tym także niegdyś moim “są one dla facetów”).

Teraz moje życie wypełnia aktywność sportowa (ćwiczę 3-4 razy w tygodniu na siłowni, do tego biegam), jem zdrowo i moje życie stało się piękniejsze.
Nie szukam wymówek, jestem bardziej zorganizowana, niesamowicie wzrosła moja pewność siebie, a moje ciało- oceńcie sami.

moja metamorfoza

 


Jak osiągnąć taką sylwetkę?

  • nie stosować wymówek
  • jeść czysto (przepisy tego co jem, regularnie będą się pojawiać na stronie)
  • ćwiczyć (zachęcam do dźwigania ciężarów 😉 )
Share Button

Zostaw komentarz

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.