RECENZJA PRODUKTÓW OGRÓREK DZIADUNIA

Powrót do korzeni, do celebrowania posiłków stworzonych z jak najlepszych składników jest coraz bardziej widoczny w naszej kulturze. W modę bio i ekologiczych produktów wpisują się przetwory z Ogródka Dziadunia, jednak te tworzone są z sercem już od 26 lat i oparte są na tradycjnych, domowych recepturach, nie zawierając tym samym sztucznych barwników, aromatów, czy konserwantów.

Dostałam do testowania dużą paczkę różnorodnych przetworów owocowych jak i warzywnych, które jak zapewnia producent pochodzą od lokalnych rolników oraz sprawdzonych plantacji uprawianych w  czystych rejonach. W uroczych słoiczkach i butelkach zamknięte są prawdziwe naturalne smakołyki.

 

Nie wiem jak Wy, ale ja czasem na wieczór lubię wypić czerwony barszcz podczas czytania książek. Jak mam buraki w domu to samodzielnie tworzę wywar, jednak gdy ich nie ma pojawia się problem. Zwykle jestem zbyt leniwa, aby ubrać się, iść do sklepu a potem jeszcze tworzyć zupę, nie wspominając już o uroczym zabarwieniu rąk, dlatego kończy się to zwykle po porostu ciepłą herbatą. Gotowych barszczy nie kupuje, ponieważ smakują jak woda zabarwiona na czerwono lub mają zbyt intensywny dziwny posmak, który zdecydowanie mi nie odpowiada. Dlatego też byłam bardzo sceptycznie nastawiona do barszczu, który dostałam. Asekuracyjnie zrobiłam tylko szklaneczkę. Spróbowałam łyk, potem kolejny i powiem Wam, że ku mojemu zdziwieniu nie mam do czego się przyczepić. Barszcz z grzankami smakował wybornie.

Z zakwasu nagotowałam gar żuru w tradycyjnym wydaniu z młodymi ziemniaczkami, podsmażaną cebulą i białą swojską kiełbasą- taki najczęściej jadło się u mnie w domu. Zakwas jak zakwas kwaskowaty, bogaty w smaku, o charakterystycznym zapachu- powstał z niego dobry żurek.

Barszczyk czerwony:  zagęszczony sok z buraka ćwikłowego (75%), woda, sól, przyprawy.
Zakwas na żur: woda, żyto, czosnek.

 

Gdy otworzyłam paczkę i odpakowywałam każdy słoiczek, który był szczenie zapakowany w folię ucieszyłam się gdy zobaczyłam ogórki- uwielbiam je w każdym wydaniu. Cały słoik był zapełniony ogórkami, które bardzo ściśle przytulały się do siebie. Jak widać na zdjęciu zalewa jest pełna rozmaitych przypraw, których producent nie żałował. Są pyszne i dobrze smakują zarówno na kanapce, jak i chrupiąc je jako przekąska.

Kapusta kiszona z grzybami leśnymi była moim dodatkiem do obiadu. Będą nią zachwyceni wszyscy smakosze kwaśnych smaków, bo jej kwaskowatość jest bardzo wyczuwalna. Zawiera dużo grzybów, które występują w postaci dużych kawałków. Faktura grzybów stanowi przełamanie do miękkiej, śliskiej kapusty. Kapusta jest smaczna chociaż bardzo kwaśna, duża ilość grzybów stanowi zaletę jednak trzeba przygotować sobie nóż, aby móc je wygodnie zjeść.

Ogórki: ogórki (49%), woda, ocet spirytusowy 10%, cukier, sól, czosnek (1%), koperek (1%), przyprawy (w tym ziarno gorczycy).
Kapusta: kapusta kiszona (52%), woda, grzyby leśne (5%) (borowik, podgrzybek, koźlarz), cebula, sól.

 

Syropy są słodkie, gęste z bogatym intensywnym smakiem. Idealnie nadają się jako składnik orzeźwiającego napoju na letnie dni, jak i do deserów. Syrop malinowy smakuje jak ten, który przygotowuje moja babcia. Natomiast dla tych, którzy nie znają smaku mniszka lekarskiego a na pewno znajdą się tutaj takie osoby powiem, że jest on zaskakujący smakiem, miodowy, a do tego ma wiele zdrowotnych właściwości: łagodzi kaszel, wzmacnia system odpornościowy i oczyszcza organizm z toksyn. Smakuje wyśmienicie i do tego leczy, brzmi cudownie prawda?

Syrop z mniszka:  cukier trzcinowy, wywar (woda, kwiat mniszka lekarskiego (40%), sok z cytryny).
Syrop z malin: sok wyciśnięty z malin (50%), cukier. Na wyprodukowanie 100 g syropu zużywamy 75 g owoców maliny

 

Gdy otworzyłam słoiczek z różaną mgiełką otoczył mnie piękny zapach, który rozprzestrzenił się po całej kuchni. Tak samo pachnie w parku, którym codziennie przechodzę w drodze do pracy. Zamknęłam oczy, aby nic mnie nie rozpraszało i nie odwracało uwagi od smaku tak pięknie pachnącego wnętrza słoiczka. Delikatna, słodka konfitura, której zapach jest dopełnieniem całości.

Żurawinowy frykas zrobiony został jedynie z dwóch składników, dzięki czemu smak żurawiny jest wyraźnie odczuwalny, konfitura jest gęsta i słodka.

Konfiturę z jarzębiny jadłam pierwszy raz. Nie wiedziałam za bardzo czego mam się spodziewać gdy zobaczyłam słoiczek, do tej pory z jarzębiny robiłam jedynie korale będąc dzieckiem.  Konfitura ma gładką konsystencją, która jest przełamana małymi kuleczkami jarzębiny. Jest gorzko-słodka z naciskiem na gorzką, pomimo użycia sporej ilości cukru.

Jednak ze względu na to, że w słoiczkach ukryty jest cukier nie zjem za dużo ich zawartości., ale jestem przekonana, że moi goście będą zauroczeni smakiem pysznych bułeczek z różanym nadzieniem, mięsem z żurawinowym wsadem i pysznymi pasztecikami z jarzębinowym frykasem.

 


Różana  mgiełka:
 cukier, płatki róży (30%), sok z cytryny.
Żurawinowy frykas : żurawina, cukier.
Jarzębinowy frykas: jarzębina, cukier.

Każdy z ketchupów różni się delikatnie. Mi najbardziej przypadł do gustu łagodny, mocno pomidorowy sos przypominający smakiem Włochy. Tymczasem mój partner preferował mocno ostry piekielny ognik, którym był zachwycony. Każdy znajdzie coś dla sobie i tutaj co do jakości jest bardzo dobrze, zarówno jeśli chodzi o skład. Jedyne co do czego mogę się przyczepić to cena 7 zł za mały słoiczek to jednak trochę dużo. Przechodząc do werdyktu z całą pewnością od czasu do czasu ketchupy te będą gościć w moim domu.

Piekielny ognik: przecier pomidorowy z przetartych pomidorów (70%), cebula, cukier, ocet spirytusowy 10%, przyprawy, płatki chili, sól, czosnek. Na wyprodukowanie 100g ketchupu zużyto min. 205 g pomidorów
Ognisty duet: papryka, przecier pomidorowy z przetartych pomidorów, miód wielokwiatowy, ocet jabłkowy, olej rzepakowy, czosnek, sól himalajska, płatki chili, przyprawy.
Aniołek dziadunia: przecier pomidorowy z przetartych pomidorów (71%), cebula, cukier, ocet spirytusowy 10%, sól, przyprawy, czosnek. Na wyprodukowanie 100 g przecieru zużyto 300 g świeżych pomidorów.

Tak jak w przypadku ketchupów każda musztarda jest dobra i ma oryginalny smak. To, co je odróżnia od ogólnodostępnych musztard to to, że bardziej chropowata tekstura i możliwość wyczucia składników.

Musztarda wąsoska miodowa: woda, gorczyca (20%),  miód (20%), ocet spirytusowy 10%, cukier, sól.
Musztarda wąsoska ostra woda, gorczyca (25%),  ocet spirytusowy 10%, cukier, sól.Musztarda chrzanowa z miodem: korzeń chrzanu (30%), woda, miód (14%), ocet spirytusowy 10%, gorczyca (11%), cukier, olej rzepakowy, sól, sok z cytryny.

Dojrzałe w słońcu cytryny zanurzone w miodzie wielokwiatowym z dodatkiem imbiru tworzą pyszną kombinację smakową. Imbir jest mocno wyczuwalny, a miód łagodzi kwaskowatość cytryn.  Całość zapakowana jest w piękny słoiczek, który na pewno wykorzystam do tworzenia moich domowych przetworów. Cytryny zapełniają całość słoiczka aż po zakrętkę. Cena jest dość wysoka bo za słoiczek musimy zapłacić 14 zł.

Składniki: cytryny (45%), cukier, woda, korzeń imbiru (5%), miód wielokwiatowy (3%).

 

Uwielbiam chrzan! Kiedyś gdy byłam mała jadłam z chrzanem tylko kiełbasy. Dziś jem go w różnych kombinacjach i jest dodatkiem wielu moich potraw. Co tu dużo mówić, smakuje tak jak mój domowej roboty (no może ciut łagodniejszy od mojego). Jeśli ktoś nie lubi wylewać łez przy tarciu chrzanu to jest to dla niego idealny wybór.

Chrzan: korzeń chrzanu (70%), woda, olej rzepakowy, cukier, ocet spirytusowy 10%, sok z cytryny, sól.

 

Przetestowane produkty są smaczne, a co najważniejsze nie zawierają chemii. Cena niektórych z nich z nich jest wysoka, ale płacimy za jakość i wyjątkowy oryginalny smak. W niektórych produktach znajduje się dość sporo cukru dlatego też nie będą one na stałe gościły w mojej kuchni, jednak jeżeli nie wykluczacie w swojej diecie cukru to jest to jak najbardziej produkt dla Was. Na wyróżnienie zasługuje czerwony barszcz, który zaskoczył mnie naturalnym i głębokim smakiem, a także ketchupy oraz musztardy wyróżniające się na tle konkurencji pod względem smaku.

Share Button

Zostaw komentarz

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.